Prawdy i mity o kleszczach – wszystko, co trzeba o nich wiedzieć

Prawdy i mity o kleszczach – wszystko, co trzeba o nich wiedzieć
02
11

 

Wydaje się, że wiemy o nich niemal wszystko. Tymczasem wciąż pokutuje wiele mitów na temat kleszczy, ich zwyczajów i chorób, które roznoszą. Spróbujemy się z nim rozprawić.

 

 

Kleszcze atakują tylko wiosną i latem

 

Nieprawda. Kleszcze mogą zaatakować o każdej porze roku. Ich aktywność zależy od temperatury powietrza. Gdy słupek rtęci spada poniżej czterech stopni, kleszcze popadają w letarg. Wystarczy, że temperatura przekroczy siedem stopni, a kleszcze budzą się i mogą być niebezpieczne. Na szczęście zimą i jesienią jest ich znacznie mniej, ale nadal jego ukąszenie może zarazić nas boreliozą.

 

Nie zachorujesz jeśli szybko usuniesz kleszcza

 

Jednym z mitów jest, że gdy szybko usuniemy kleszcza, nie zdąży nas on zarazić boreliozą. Taką teorię głosi też część lekarzy, zapewniając, że kleszcz przebywający w skórze do 24 godzin nie zdąży nas zarazić. Nie jest to prawda. Kilka procent zakażonych kleszczy ma bakterie obecne w śliniankach. Do zakażenia może wtedy dojść bardzo szybko. Kolejnym problemem jest nieumiejętne usuwanie kleszcza. Gdy zrobimy to nieprawidłowo – patogeny łatwo mogą przeniknąć do krwi.

 

Nie ma rumienia – nie ma boreliozy

Pojawienie rumienia w miejscu ukąszenia jest najpewniejszym objawem zakażenia boreliozą Typowy rumień może przypominać tarczę strzelniczą o średnicy 5 cm. Bywają jednak rumienie mniejsze, a przez to trudniejsze do zauważenia. Niektórzy lekceważą wystąpienie rumienia albo nie wiążą go z ukąszeniem przez kleszcza. I wreszcie – u wielu osób rumień wcale się nie pojawia. Ale to wcale nie oznacza, że nie zostaliśmy zarażeni bakterią boreliozy.

 

Kleszcza posmaruj masłem

 

To nie tylko mit, ale i błąd, który możemy przypłacić zdrowiem. Nigdy nie smaruj kleszcza żadnym tłuszczem, jeśli chcesz go się pozbyć. Kleszcze mają otwory oddechowe na odwłoku. Jeżeli czymś go posmarujemy - zacznie się dusić i zwróci zawartość swojego przewodu pokarmowego, razem bakteriami, do krwi człowieka. Kleszcza nie wolno również ani zgniatać ani wyciskać.

 

Kleszcze atakują tylko w lasach

 

Nie jest to prawda. Co prawda kleszcze bardzo lubią wilgoć i najchętniej przebywaj w miejscach, gdzie te warunki są spełnione. Dlatego najwięcej kleszczy jest tam, w lasach mieszanych i liściastych. Ale nawet spacer po miejskim parku czy przebywanie na łące może zakończyć się ugryzieniem przez kleszcza. Nie ma się co łudzić: dzisiaj kleszcz może nas dopaść niemal wszędzie.

 

 

Kleszcze spadają z drzew.

 

Nieprawda. Wbrew obiegowej opinii kleszcze wcale nie żyją na drzewach, ale w ściółce. W poszukiwaniu pożywienia wspinają się na trawy i krzewy, nie wyższe niż 20 – 70 cm. Dlatego "zbieramy" kleszcze przechodząc przez trawy lub krzewy, w lesie, na łące, podczas pracy na działce lub spacerów w parkach. Tak więc obawa, że kleszcz spadnie z drzewa jest bezpodstawne.

 

Ubranie chroni przed kleszczem

 

Niestety, nawet najszczelniejsze ubranie nie uchroni nas przed ukąszeniem przez kleszcza. W pewnym sensie możemy im utrudnić dostęp, ale na sto procent nie stanowi ono zabezpieczenia. Na pewno trzeba spryskać je środkiem odstraszającym kleszcze. Preparaty te nie są jednak szczególnie trwałe. Działają od 2 do 4 godzin i nie dają stuprocentowej ochrony przed ukąszeniem.

 

Jasne okrycie zapewnia lepszą ochronę

 

W pewnym sensie jest to prawda, ale nie wynika ona z faktu, że kleszcz jest jakoś specjalnie przeczulony jeśli chodzi o kolor ubrania. Kleszcz jest ślepy i wcale tego nie widzi. To ma znaczenie dla nas, bo lepiej zobaczymy ciemnego kleszcza na jasnej bluzce. Łatwiej go dostrzeżemy i możemy go zrzucić z siebie jeszcze na spacerze, zanim wgryzie się w ciało.

 

Krew potrzebuje ludzkiej krwi do życia

 

Niekoniecznie. Kleszcze Faktycznie potrzebują krwi, aby z larwy zmienić się w nimfę, a następnie osiągnąć stan dojrzałości. Aby to osiągnąć i złożyć jajeczek zazwyczaj żerują na dużym kręgowcu, którym zwykle jest jeleń lub sarna, rzadziej zając. Mogą też żerować na wiewiórkach i gryzoniach leśnych. Do rozwoju człowiek nie jest im raczej potrzebny.

 

Wszystkie kleszcze przenoszą boreliozę

 

To na szczęście mit, bo gdyby tak było, mielibyśmy prawdziwą pandemię boreliozy. Niestety, liczba kleszczy zarażonych boreliozą wzrasta z roku na rok. Przyjmuje się, że zainfekowanych jest jedna trzecia tych pajęczaków. Jednak, jak alarmował w tym roku Sanepid, w niektórych regionach Polski nawet połowa kleszczy może zarażać krętkami Borrelii.