Dlaczego testy na boreliozę mogą wprowadzać w błąd?

Testy ELISA I WESTERN BLOT opierają się na zdolności organizmu do wytwarzania przeciwciał przeciwko atakującym go bakteriom. Tymczasem bakterie są w stanie naprawdę wiele zrobić, aby ich nie namierzono. Mogą się głęboko ukryć w stawach czy mózgu, mogą zrzucić błonę komórkową, aby stać się niewidzialnymi dla układu odpornościowego, mogą wreszcie go zmylić maskując swoje antygeny.

Ale to nie wszystko. Celem przeciwciała jest przyczepienie się do antygenu bakterii i trzymanie go do czasu, aż nie zostanie zniszczony. Gdy przeciwciało uczepi się antygenu – tworzy się kompleks przeciwciało – antygen, a testy tego nie zidentyfikują. Tak więc można mieć niskie miano przeciwciał, a być zakażonym bakterią boreliozy. Na skutek reakcji obronnej organizmu przeciwciała związały się bowiem z antygenami, a testy ich nie wykazują.

Poza tym przeciwciała IgM rozwijają się dopiero w trzecim tygodniu od ukąszenia kleszcza, a największą wartość osiągają między czwartym a szóstym tygodniem. Zrobienie testu zbyt wcześnie, gdy przeciwciała nie zdążą się jeszcze rozwinąć – może dać wynik ujemny. A więc niska wartość przeciwciał nie znaczy, że organizm nie został zaatakowany przez bakterię. Mamy też odwrotną sytuację. Przeciwciała IgG rozwijają się później, pozostają we krwi bardzo długo. Tu z kolei wynik może być dodatni, chociaż organizm jest już wolny od krętków.

Na wynik testu mogą też mieć wpływ schorzenia autoimmunologiczne, niektóre infekcje bakteryjne czy wirusowe. Miano przeciwciał nieustannie się zmienia. Na różnych etapach choroby może być niskie, albo testy mogą w ogóle nic nie wykazać.

Różnice między testami ELISA I WESTERN BLOT

Najmniej miarodajny test ELISA identyfikuje czy np. w surowicy krwi znajdują się w ogóle jakiekolwiek przeciwciała. Często bywa zawodny i nawet ta sama próbka krwi wysłana do różnych laboratoriów może dać inny wynik. W teście WESTERN BLOT szuka się przeciwciał swoistych, czyli charakterystycznych dla krętka Borrelli. Przeciwciała wykrywa się przy użyciu specjalnych znakowanych prążków testowych, czyli znakowanych białkowych antygenów bakterii Borrelii. W teście Western-Blot używa się tylko swoistych, właściwych krętkowi boreliozy prążków – białkowych fragmentów bakterii. Istnieje jednak wiele niejasności, gdy chodzi o interpretację tego testu. Może on dać wynik fałszywie negatywny, gdy w starej, chronicznej boreliozie produkcja przeciwciał została zatrzymana przez bakterię Borrelii lub jeśli przeciwciała zostały całkowicie wykorzystane do walki z chorobą. Tak więc na teście WESTERN BLOT nie można całkowicie polegać, a jego wynik zależy od obecności wolnych przeciwciał.

Borelioza bez przeciwciał

Przeciwciała pojawiają się najwcześniej po kilku tygodniach od zakażenia bakterią. Tymczasem we krwi mogą być same kompleksy złożone z krętków i przeciwciał, czego testy nie wykażą. Krętki boreliozy mają zdolność wytwarzania cyst, w których pozostają „ w uśpieniu”. Są nieinwazyjne i nie dają odpowiedzi immunologicznej. I wreszcie krętki boreliozy mogą penetrować wgłąb limfocytów typu B i je niszczyć. Limfocyty typu B produkują oczywiście przeciwciała.

Wdrożenie terapii antybiotykowej w początkowym stadium choroby może też mieć wpływ na wyniki testów. Co prawda, w późniejszych badaniach istnieje szansa wykrycia przeciwciał, ale czasami wyniki są stale negatywne, mimo klinicznego rozpoznania boreliozy (np. obecność rumienia wędrującego).

W poszukiwaniu bakterii Borrelii

Oprócz testów serologicznych, które określają, czy organizm broni się przed zakażeniem, dostępne są też testy, których celem jest znalezienie w próbce bakterii wywołującej boreliozę lub jej fragmentów czy materiału genetycznego.

PCR - POLYMERASE CHAIN REACTION PCR – badanie wykrywa w materiale np. we krwi, moczu całych, żywych krętków lub ich materiału genetycznego czyli całego zestawu jego genów. Wykryta śladowa ilość DNA zostaje w próbce pobranej do badania pomnożona metodami enzymatycznymi wiele milionów razy. Następnie porównuje się je z wzorcem - charakterystycznym fragmentem materiału genetycznego pochodzącym od Borrelii. Test potwierdza obecność mikroba bezpośrednio, ale we krwi muszą być wszystkie antygeny krętkowe. Niestety test PCR wychodzi często fałszywie negatywnie, jeżeli bakteria nie zostanie „złapana” w próbce.

Test LTT czyli test transformacji limfocytów – określa aktywność zarazków. Opiera się na badaniu odpowiedzi limfocytów na antygeny krętkowe in vitro (w warunkach hodowli). Jeśli limfocyt pobrany od pacjenta miał wcześniej kontakt z krętkiem lub jego antygenami, w trakcie badania wbudowuje w swoje struktury znacznik izotopowy. Prowadzi to do uzyskania pozytywnego wyniku badania. Badanie LTT często sprawdza się u chorych seronegatywnych (u których nie udaje się wykryć przeciwciał przeciwkrętkowych w surowicy). Badanie to pozwala ocenić skuteczność leczenia.

Z powodu wyżej opisanych trudności diagnostycznych czasami nie ma innej rady i rozpoznanie boreliozy stawia się w oparciu o przekonywujące symptomy kliniczne, wykluczenie innych chorób, historie ukąszenia przez kleszcza oraz odpowiedź na leczenie.