Badanie kleszcza

Jeśli zauważy się kleszcza na skórze, należy jak najszybciej go usunąć. Nie trzeba wyrzucać jednak pajęczaka – można przesłać go do zbadania.

W wielu chorobach odkleszczowych pierwsze stadium przebiega bezobjawowo. Aby zdiagnozować chorobę, trzeba czekać, np. testy wykrywające boreliozę można wykonać dopiero około 6 tygodni od ugryzienia przez kleszcza. Rozwiązaniem jest zbadanie samego kleszcza – po 7 dniach będzie wiadomo, czy był on nosicielem boreliozy lub innych chorób, czy też nie (w Polsce zarażonych jest ok. 30 proc. kleszczy). Umożliwi to podjęcie decyzji o właściwym leczeniu, a tym samym zapobiegnie rozwojowi chorób i ich powikłaniom.

Po usunięciu kleszcza ze skóry trzeba umieścić go na wilgotnym płatku kosmetycznym i zapakować w folię, szczelną torebkę lub pudełko. Można go przynieść do laboratorium osobiście albo wysłać kurierem lub listem poleconym. Najlepiej zrobić to w ciągu 48 godzin od ukąszenia. Do tego czasu kleszcza można przechowywać w temperaturze pokojowej lub w lodówce. Na wyniki badania czeka się około 7 dni roboczych.

Test polega na wykrywaniu w organizmie kleszcza obecności DNA chorobotwórczych patogenów metodą Real-Time PCR (ang. Polymerase Chain Reaction).Najbardziej wiarygodne wyniki uzyskuje się z kleszcza całego, a wielkość pajęczaka nie ma żadnego znaczenia.